Rozmieszczenie czujek dymu

Aktualności FUMARO

Rozmieszczenie czujek dymu. Jak projektować detekcję, żeby system działał naprawdę skutecznie

Rozmieszczenie czujek dymu nie powinno wynikać z przyzwyczajenia ani z szybkiego rozrysowania siatki na rzucie. Poprawny projekt zaczyna się od funkcji systemu, geometrii chronionej przestrzeni, wysokości pomieszczenia i warunków przepływu dymu. Dopiero na tej podstawie można wyznaczyć rzeczywiste położenie elementów detekcyjnych.

Najpierw funkcja systemu

Inaczej projektuje się czujki w pełnym SSP, inaczej w układzie sterującym oddymianiem, a jeszcze inaczej autonomiczne czujki mieszkaniowe.

Nie każda przestrzeń jest taka sama

Korytarz, wysoka hala, klatka schodowa i lokal mieszkalny wymagają innej logiki rozmieszczenia i innej oceny ryzyka.

Siatka to nie wszystko

Nawet poprawna liczba czujek nie zapewni skuteczności, jeżeli urządzenia trafią zbyt blisko ścian, przeszkód, nawiewów lub stref martwych pod stropem.

Rozmieszczenie czujek zaczyna się od pytania: do czego ten system ma służyć

To podstawowa kwestia, którą bardzo często się pomija. Jeżeli projekt dotyczy systemu sygnalizacji pożarowej, trzeba projektować według zasad dla SSP. Jeżeli chodzi o układ współpracujący z oddymianiem klatki schodowej, dochodzą wymagania funkcjonalne wynikające z działania całego systemu. Jeżeli natomiast mowa o autonomicznych czujkach dymu w mieszkaniach lub domach, obowiązuje inna logika doboru miejsc montażu.

Największy błąd praktyczny polega na mieszaniu tych trzech obszarów. Czujka autonomiczna nie zastępuje poprawnie zaprojektowanego SSP, a zasady z mieszkań nie mogą być bezpośrednio przenoszone do obiektów użyteczności publicznej, hal czy budynków wielokondygnacyjnych.

Wniosek praktyczny: przed rozpoczęciem rozmieszczania czujek trzeba jednoznacznie określić, czy projekt dotyczy pełnego SSP, sterowania systemem oddymiania, czy detekcji autonomicznej w lokalu mieszkalnym.

Dla punktowych czujek dymu punktem wyjścia jest sufit i rzeczywista geometria pomieszczenia

W typowych układach SSP punktowe czujki dymu projektuje się przede wszystkim na suficie. W otwartym polu przyjmuje się promień dozoru 6,2 m, maksymalną odległość między czujkami 8,8 m oraz maksymalną odległość czujki od ściany lub dużej przeszkody 4,4 m. Te wartości są punktem wyjścia dla projektu, ale nie zwalniają z oceny rzeczywistych warunków w obiekcie.

W praktyce równie ważne jest zachowanie wolnej przestrzeni wokół czujki. Zbyt bliska obecność ścian, belek, podciągów, opraw oświetleniowych, kanałów wentylacyjnych i elementów instalacyjnych może pogorszyć warunki dopływu dymu do komory detekcyjnej i obniżyć skuteczność wykrycia. Dlatego poprawny projekt wymaga analizy stropu, a nie tylko rozstawienia symboli na rzucie.

Korytarz należy traktować inaczej niż otwartą przestrzeń stropu

W korytarzach o szerokości mniejszej niż 2 m można stosować inne zasady niż w pomieszczeniach otwartych. W takim przypadku maksymalna odległość między punktowymi czujkami dymu może wynosić 12,4 m, a odległość skrajnej czujki od końca korytarza 6,2 m. To uproszczenie nie powinno być jednak stosowane automatycznie do wszystkich traktów komunikacyjnych.

Jeżeli przestrzeń komunikacyjna jest szersza, ma nieregularny kształt, wnęki, przeszkody pod stropem albo zmienną geometrię, trzeba wrócić do zasad dla zwykłych pomieszczeń. To właśnie tutaj bardzo często dochodzi do błędów projektowych, bo funkcja przejścia bywa mylona z warunkami geometrycznymi rzeczywistego korytarza.

Wysokość pomieszczenia decyduje o tym, czy punktowa czujka dymu w ogóle jest właściwym wyborem

Im wyższe pomieszczenie, tym większe znaczenie ma sposób rozchodzenia się dymu i możliwość jego stratyfikacji pod stropem. W praktyce punktowe czujki dymu sprawdzają się w standardowych wysokościach, ale w halach wysokich lub przestrzeniach o złożonym przepływie powietrza samo zachowanie katalogowego rozstawu nie daje jeszcze gwarancji poprawnego wykrycia.

Wysokie pomieszczenia wymagają indywidualnej oceny. Często dopiero po analizie wysokości, wentylacji, rodzaju spodziewanego pożaru i warunków pracy obiektu można stwierdzić, czy właściwa będzie czujka punktowa, liniowa, zasysająca albo układ mieszany.

Czujka zamontowana formalnie poprawnie nadal może być zamontowana źle

To bardzo ważny problem wykonawczy. Czujka dymu może wisieć na suficie i jednocześnie znajdować się w miejscu niekorzystnym dla wykrywania dymu. Dotyczy to szczególnie stref przy ścianach, podciągach, nawiewach mechanicznych, podwieszonych elementach sufitu oraz w obszarach, gdzie przepływ powietrza zakłóca drogę transportu dymu.

Dlatego prawidłowe rozmieszczenie czujek trzeba weryfikować nie tylko na rysunku, ale również w odniesieniu do wszystkich elementów wyposażenia technicznego. W wielu obiektach dopiero po montażu okazuje się, że czujka została przesunięta z powodu oprawy, rewizji, kanału wentylacyjnego albo zabudowy GK. Taka zmiana potrafi istotnie pogorszyć skuteczność całego układu detekcji.

Najczęstsze błędy montażowe:
  • umieszczanie czujek zbyt blisko ścian lub podciągów,
  • przesuwanie czujek z osi projektowej bez ponownej oceny strefy dozoru,
  • ignorowanie wpływu nawiewów i wywiewów wentylacji,
  • stosowanie tego samego rozstawu w pomieszczeniach o różnej wysokości i geometrii,
  • mechaniczne traktowanie każdego ciągu komunikacyjnego jak korytarza o uproszczonych zasadach.

Rozmieszczenie czujek na klatkach schodowych trzeba analizować razem z oddymianiem

Jeżeli czujki mają współpracować z systemem oddymiania klatki schodowej, nie można projektować ich tak samo jak w zwykłym układzie detekcji pomieszczeń biurowych. Tutaj liczy się nie tylko samo wykrycie dymu, ale również logika uruchomienia systemu, sposób przepływu dymu oraz zależność między detekcją, ręcznym przyciskiem oddymiania i sterowaniem urządzeniami wykonawczymi.

W budynkach bez pełnego SSP wytyczne CNBOP dopuszczają rozmieszczenie czujek pożarowych na klatce schodowej co najmniej po jednej na każdej kondygnacji oraz ręcznych przycisków oddymiania przy drzwiach na klatkę schodową. W określonych układach budynków mieszkalnych wytyczne wskazują też wariant z czujką pożarową w korytarzu lub przedpokoju mieszkania, przy drzwiach wyjściowych na klatkę schodową. W takim przypadku rozmieszczenie czujek wynika bezpośrednio ze scenariusza pożarowego i sposobu uruchomienia oddymiania.

W mieszkaniach i domach jednorodzinnych obowiązuje prostsza, ale nie dowolna zasada

W przypadku autonomicznych czujek dymu najważniejsze jest możliwie wczesne ostrzeżenie użytkowników, zwłaszcza w porze nocnej. Dlatego najlepszym miejscem montażu jest środek płaskiego sufitu, a w budynkach wielokondygnacyjnych należy przewidzieć co najmniej jedną czujkę na każdej kondygnacji. Szczególne znaczenie ma też zabezpieczenie komunikacji prowadzącej z sypialni do wyjścia ewakuacyjnego.

To podejście różni się od projektowania pełnego SSP. Nie chodzi tu o budowę siatki detekcji dla całego obiektu, ale o szybkie wykrycie zagrożenia w strefach, przez które użytkownik będzie musiał przejść podczas ewakuacji.

Odległości są ważne, ale nie zastąpią analizy scenariusza pożarowego

W praktyce wiele osób szuka jednej odpowiedzi na pytanie, co ile metrów montować czujki dymu. Taka odpowiedź jest zbyt uproszczona. Rozstaw 8,8 m albo 12,4 m ma sens tylko wtedy, gdy spełnione są odpowiednie warunki geometryczne i funkcjonalne. W przeciwnym razie projekt może być formalnie uporządkowany, ale technicznie nieadekwatny do obiektu.

Poprawne rozmieszczenie czujek zawsze powinno wynikać z analizy pięciu elementów: funkcji systemu, geometrii przestrzeni, wysokości pomieszczenia, przeszkód pod stropem oraz przewidywanego sposobu rozwoju pożaru. Dopiero po połączeniu tych danych można mówić o projekcie, który ma rzeczywistą wartość techniczną.

Najważniejszy wniosek: dobre rozmieszczenie czujek dymu nie polega na wstawieniu odpowiedniej liczby urządzeń. Polega na takim ich zaprojektowaniu, aby dym miał realną możliwość dotrzeć do detektora odpowiednio wcześnie, w konkretnym obiekcie i w konkretnym scenariuszu pożarowym.